“Moje podsumowanie roku 2025”.

Cześć!

Trudno jest podsumować miniony rok, ale postaram się zrobić to w miarę sensownie i zwięźle. Rozpoczęłam drugi, ostatni rok studiów magisterskich na Akademii Muzycznej w Łodzi, na kierunku muzykoterapia. Cieszę się, że to już finisz, bo marzę o odpoczynku od nauki – trochę mnie już męczy to ciągłe uczenie się. Mam jednak zamiar obronić się w czerwcu. Poza pracą magisterską czeka mnie jeszcze praktyczny egzamin dyplomowy, bo takie są wymogi akademii muzycznej. Muszę się do tego dostosować. Mam nadzieję, że wszystko się uda – ileż można ciągnąć te studia! Na szczęście pisanie magisterki przebiega sprawnie. Myślałam, że będzie gorzej, ale nie jestem jeszcze w połowie, a jednak robię postępy, więc nie jest źle. Przede mną sesja, niestety – to bolączka każdego studenta.

Nadal pracuję w tym samym miejscu i mam sporo obowiązków. Czasem narzekam na zmęczenie, ale ogólnie jestem zadowolona. Spełniam też inne marzenie: uczę się śpiewu operowego na prywatnych lekcjach. To mnie motywuje do wychodzenia z domu, bo mam z tym czasem problem – ale jak już wyjdę, to wszystko gra. Ostatnio chodzę trochę rzadziej, bo zasypało śniegiem, a czasu też brakowało zarówno mi, jak i nauczycielowi. Ale kiedy się spotykamy, wykorzystujemy ten czas w pełni.

W tym roku kupiłam sobie kilka fajnych rzeczy: tablet Samsung galaksy s tab 10 coś tam, (jakby ktoś chciał większej wiedzy na temat modelu, to sprawdzę), telefon Samsung a36, (który działa średnio, ale daje radę) i iPhone’a 17 Pro. Bardzo mi się podobają te zakupy! Do tego w domu pojawiła się elektryczna suszarka do ubrań i air fryer Xiaomi – polecany i nie zawiódł. Były też mniej udane nabytki: kostkarka do lodu, ekspres (który chyba jest zepsuty) i laptop, który okazał się niewypałem. Cóż, tak czasem bywa.

Nic spektakularnego się nie wydarzyło, ale postanowiłam poświęcać więcej czasu znajomym – i to się udaje lepiej niż wcześniej. Zauważyłam, że im więcej robię, tym lepiej się organizuję i łatwiej mi wygospodarować chwile na spotkania. Nie jest idealnie, ale zawsze to krok do przodu. Poświęcam mniej czasu na inne rzeczy przez naukę i pracę, ale teraz czuję się z tym lepiej psychicznie, z tym nowym i z tym poświęcaniem czasu innym osobom.

Sumując rok, ciekawym aspektem są moje relacje z innymi. Zakończyłam te, które mnie obciążały, i wznowiłam te, na których mi zależało – całkiem przypadkiem, ale się udało. Bardzo się z tego cieszę, bo teraz otaczają mnie ludzie, których chcę mieć wokół siebie. To poprawia mi nastrój.

Zaczęłam też na nowo mówić trochę po czesku. To nie żaden przełom, ale okazuje się, że pamiętam więcej, niż myślałam, i mogę się sama nauczyć nowych rzeczy. To miłe odkrycie! Nie zwiedziłam niczego特别nego – nie byłam nigdzie na wakacjach, czym mogłabym się pochwalić. Chwila, przepraszam: byłam nad morzem w Karwi! Było sympatycznie, spędziliśmy miło czas i mamy mnóstwo zdjęć. Chcemy je wywołać i zrobić wspólny album – przez kilka lat uzbierało się tego sporo.

Przeczytałam kilka fajnych książek – tylko kilka, bo czasu brak, ale zawsze coś. Nie robię zazwyczaj podsumowań, ale zainspirował mnie Ambulocet, który opisał swój rok tak barwnie. Trochę mu zazdroszczę tych podróży i osiągnięć – to pozytywna zazdrość, która mnie motywuje. Pomyślałam, że po obronie magisterki w końcu dokończę rozdziały o Harrym Potterze i Tomie Riddle’u. Wypadałoby skończyć to opowiadanie, prawda? Mam mnóstwo pomysłów na nowe wątki, książki i opowiadania – szalone, ale ciekawe. Nie wiem, jak wy byście się na to zapatrywali i o czym chcielibyście czytać. Zajmę się tym po magisterce, kiedy będę mieć więcej wolnego czasu i luźniejszą głowę.
Mogę pisać o wielu rzeczach, tylko o czym byście chcieli czytać?

A wy, jak możecie podsumować swój rok?

Na koniec: wszystkiego dobrego w nowym roku! Życzę wam, byście się realizowali, rozwijali, byli zdrowi, zadowoleni z życia i chwytali wiatr w żagle. A propos żagli i wiatru – zaczęłam interesować się historią promu Jan Heweliusz. Nie przez serial, tylko Rafał mi o nim opowiedział. Potem słuchałam podcastów (jest ich kilka, czekam na kolejny odcinek), obejrzałam serial, a dwie książki zostawiam na wakacje. Z Przemkiem zbieramy wszystkie materiały o Heweliuszu – to naprawdę fajne zajęcie.

Wszystkiego dobrego!

7 comments

  1. Właśnie tak pozytywnie zazdroszczę, bo też bym chciała tyle zwiedzić i czuję się zainspirowana. Na miniony rok w ogóle nie narzekam. 🙂

  2. Hej, ale podsumowania nie są przecież po to, żebyśmy sobie zazdrościli. Ew. tylko po to, żebyśmy się inspirowali wzajemnie. 🙂 Więc jeśli tylko uznajesz, że poprzedni rok jest wart opisania, nawet jeśli w ogóle nie jest na plus, to przecież i to warto nadmienić.

  3. Ojeej, dziękuję, ale operowo się jeszcze wstydzę i nie mam jeszcze na tyle umiejętności. 🙂 :*

  4. Wspaniale kochana. Oby tak dalej. Rozwijaj się muzycznie. Niech spełniają ci się twoje najskrytsze marzenia.

Leave a Reply to zwierzozwierzo22 Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

EltenLink