U nas bramki robią troszkę podobnie, jak się ktoś bez karty ładuje. 😀 Z tym że one są głośniejsze i znacznie mniej przyjemne. Reply
Też bym pomyślała, że to może czujnik czadu, czy jakiegoś dymu. Ale strasznie cicho było to słychać. Reply
Mogło być coś od wykrywania dymu, w czym rozładowywała się bateria, albo tak jak ktoś tu powiedział, jakiś UPS, tylko czy faktycznie brakowało prądu? Reply
I nadal nie wiesz co to jest? Bo to jakieś urządzenie do jakiegoś pomiaru może, albo jakiś czujnik. Przynajmniej tak mi się to skojarzyło. Reply
Hahhah, słuchajcie, specjalnie zadałam zagadkę, bo nie wiedziałam, co tak pikało. Byłam, uwaga, uwaga, na mojej uczelni, na akademii muzycznej. Takie coś pikało tam przez cały weekend. 😀 🙂 Reply
Ooo no właśnie. 🙂
U nas bramki robią troszkę podobnie, jak się ktoś bez karty ładuje. 😀 Z tym że one są głośniejsze i znacznie mniej przyjemne.
Bo byłam od tego daleko.
Też bym pomyślała, że to może czujnik czadu, czy jakiegoś dymu. Ale strasznie cicho było to słychać.
Nie, właśnie prąd był.
Mogło być coś od wykrywania dymu, w czym rozładowywała się bateria, albo tak jak ktoś tu powiedział, jakiś UPS, tylko czy faktycznie brakowało prądu?
Bomba xD
Nie wiem do tej pory co to było. Pytałam, ale nikt nie wiedział. 😀
Pewnie UPS zwany też switchem podtrzymujace prąd.
Hm, może to jakiś czujnik tylko nie wiem czego? hahaha
Też bym napisała, że to gabinet masażu albo szpital.
To jest pipek dręczyciel 😛
I nadal nie wiesz co to jest? Bo to jakieś urządzenie do jakiegoś pomiaru może, albo jakiś czujnik. Przynajmniej tak mi się to skojarzyło.
Normalnie brzmi to, jak jakiś szpital, albo jakieś coś fizjoterapeutycznego, no nie? 😀
Hahhah, słuchajcie, specjalnie zadałam zagadkę, bo nie wiedziałam, co tak pikało. Byłam, uwaga, uwaga, na mojej uczelni, na akademii muzycznej. Takie coś pikało tam przez cały weekend. 😀 🙂
Miasto Łódź
Gabinet masażu z odpalonym czymś?
Szpital?