Moje, bo skomponowałam je pod czas grania. Improwizowałam na kwintach i kwartach i w czasie tego grania wymyślałam, jak to tak właściwie zagram. No to miłego odbioru i przepraszam za takie słyszenie moich rąk, które sobie chodzą po klawiaturze, ale niestety nie mam na to wpływu.
Coś jeszcze.
Jeśli się odkrywam fortepianowo, czego nigdy w życiu nie robiłam, to coś jeszcze tu wrzucę. 🙂 Miłego słuchania. 🙂
“Co to jest”?
Bardzo przyjemne, prawda? Zapraszam do zgadywania. 🙂
“Zawieszki z Harry’ego Pottera”.
Nagranie już jakiś czas temu było poczynione, ale teraz je wrzucam. Miłego odbioru.