“Recenzja kosmetyków z polskiej firmy – 4 szpaki”.
6 comments
Szampon raczej nie pomoże Ci na włosy @skrzypenka. Zwłaszcza, że on jest szamponem średniej lub silnej mocy, więc może mocno, czasem zbyt mocno, doczyszczać skórę.
Znam i bardzo lubię firmę Cztery Szpaki. Co do ich antyperspirantów, akurat mi się nie sprawdziły, ale używałam innych produktów i były bardzo fajne. Trzeba tylko, jeśli ktoś zwraca uwagę, patrzeć na składy kostek jeśli chodzi o mycie włosów, bo szampony w kostce są najczęściej bazowane na średnich detergentach (Sodium Coco Sulfate np.) lub mocnych (Sodium Laureth Sulfate). Dla niektórych skór głowy one są za mocne. Kolejna sprawa: trzeba naprawdę bardzo pilnować, żeby kostka wyschła po użyciu. Jeśli zostawicie ją wilgotną i nie będzie miała jak odparować, niedługo zrobi się z niej nieprzyjemna breja. Mi się tak zrobiło z ich szamponem delikatnym. I patent na mycie głowy: warto nalać ciepłej wody do zamykanego pojemniczka (ja używam do tego takiego 500-mililitrowego Grycana, tak, robię to), wrzucić kostkę, zamknąć porządnie, żeby woda się nie wylała, a potem porządnie potrząsać przez kilkanaście sekund. Kontakt z ciepłą wodą i ściankami naczynia sprawi, że kostka automatycznie ładnie się spieni, tworząc płyn z wodą. Taki płyn jest dużo rzadszy, niż zwykły szampon, to fakt, ale pienić na głowie powinien się dobrze. Jak się pochyli głowę do przodu i poleje takim nawpół otwartym pojemniczkiem, to ogarnia całą głowę i wystarczy tylko wmasować i zmyć. Ew. odrobinę na palce jeszcze nabrać z kostki na rejony, gdzie wydaje nam się za mało spienione. 🙂
Szampon raczej nie pomoże Ci na włosy @skrzypenka. Zwłaszcza, że on jest szamponem średniej lub silnej mocy, więc może mocno, czasem zbyt mocno, doczyszczać skórę.
nie moje klimaty niestety
Ooo widzisz, no to będę testować i zobaczymy. Zwłaszcza na włosy, bo mam kiepskie te włosy.
Znam i bardzo lubię firmę Cztery Szpaki. Co do ich antyperspirantów, akurat mi się nie sprawdziły, ale używałam innych produktów i były bardzo fajne. Trzeba tylko, jeśli ktoś zwraca uwagę, patrzeć na składy kostek jeśli chodzi o mycie włosów, bo szampony w kostce są najczęściej bazowane na średnich detergentach (Sodium Coco Sulfate np.) lub mocnych (Sodium Laureth Sulfate). Dla niektórych skór głowy one są za mocne. Kolejna sprawa: trzeba naprawdę bardzo pilnować, żeby kostka wyschła po użyciu. Jeśli zostawicie ją wilgotną i nie będzie miała jak odparować, niedługo zrobi się z niej nieprzyjemna breja. Mi się tak zrobiło z ich szamponem delikatnym. I patent na mycie głowy: warto nalać ciepłej wody do zamykanego pojemniczka (ja używam do tego takiego 500-mililitrowego Grycana, tak, robię to), wrzucić kostkę, zamknąć porządnie, żeby woda się nie wylała, a potem porządnie potrząsać przez kilkanaście sekund. Kontakt z ciepłą wodą i ściankami naczynia sprawi, że kostka automatycznie ładnie się spieni, tworząc płyn z wodą. Taki płyn jest dużo rzadszy, niż zwykły szampon, to fakt, ale pienić na głowie powinien się dobrze. Jak się pochyli głowę do przodu i poleje takim nawpół otwartym pojemniczkiem, to ogarnia całą głowę i wystarczy tylko wmasować i zmyć. Ew. odrobinę na palce jeszcze nabrać z kostki na rejony, gdzie wydaje nam się za mało spienione. 🙂
Haha, no, fajne. 🙂
Zobaczcie markę Laq, a zwłaszcza nazwy produktów i ich opisy 😛